środa, sierpnia 09, 2006

Nimrod kłamał.

Czubek: Poniższy post to bujda. Może z wyjątkiem tego, że byłam we Wrocku, że padało i że było nawet miło. Dziś w środku nocy (koło 10 am) zadzwonił do Nimroda telefon. Okazało się, że to Miły Pan z Komisji Rekrutacyjnej chciał się uprzejmie zapytać, czy Nimrod cieszy się, iż chcą go na dziennych studiach dziennikarstwa na UWr. Rozważywszy wszystkie za i przeciw, wyżej wymieniony Nimrod powiedział, że ok i skoro już po niego dzwonią to on owszem, będzie tak miły i postudiuje u nich na wydziale :P Nie żebyśmy się cieszyli i planowali wielkie picie, nic z tych rzeczy :P

A tak całkiem na serio, to chcięlibyśmy spotkać się z wszystkimi naszymi przyjaciółmi i cieszyć się razem z Wami, bo co to za świętowanie w dwie osoby ;) Damy Wam znać, kiedy ustalimy coś konkretnego.

Gratuluję i wierzę, że wykorzystasz jak najlepiej swoją szansę. (Wykorzystasz raczej, bo jak mówi zasada psychologii, bardziej ceni się to, co się okupiło wysiłkiem i poświęceniem; już masoni na to wpadli i sekty też, stąd te zawiłe procedury inicjacyjne :P no nieważne, taki skrót myślowy)

1 Comments:

At 3:55 PM, Anonymous Anonimowy said...

Częstochowskie Bractwo Żubrówkowe (oddział we Wrocławiu) przesyła gratulacje z długą zieloną trawką w wysokiej butelce z Białegostoku.

Do rychłego zobaczenia Mony :)

 

Prześlij komentarz

<< Home