Sobotnie wynurzenia Czubka cz. 1.
Czubek: Przestoje w notkach nie wynikają ze złej woli pisaczy. Po prostu jeszcze nie mamy netu. Nimrod się go dorobi już w najbliższych dniach, ja kiedy tylko załatwię formalności związane z jego podłączeniem. Póki co czeka mnie rozmowa z administracją bloku w sprawie mojego kaloryfera (nie działa.).
Jestem w domu, przyjechałam z bardzo prozaicznego babskiego powodu, a mianowicie zakupów, które, na marginesie mówiąc, udały się świetnie. Przyjazd to trochę nieplanowany, ale, ku mojemu wielkiemu szczęściu, będę mogła zagłosować na prezydenta. Zadziwiają mnie ludzie, którzy mogą iść na wybory, a nie idą. A później komentują, jak to im źle i niedobrze, i jacy to złodzieje, masoni i cykliści nami rządzą. Totalny brak odpowiedzialności obywatelskiej, zrozumienia dla podstawowych spraw i pokazanie faka tym, dzięki którym każdy z nas ma możliwość przyłożenia ręki do rządów w kraju. Który jest, a przecież mogło go nie być. I który rządzi się prawami, którymi nie rządziłby się, gdyby nie poświęcenie niektórych. Tworzymy tępe społeczeństwo, ponieważ połowa z Polaków jest bezmyślna. Możecie mnie zlinczować albo oskarżyć o skinowskie poglądy, ale tak właśnie uważam i będę to mówić. Łatwo jest być mocnym w gębie i nic nie robić samemu, co?
Nawiązując do tego, co napisałam, a częściowo nie nawiązując, postanowiłam się uspołecznić i po pierwszorocznym marazmie zaangażować się w działalność na naszej szanownej i w ogóle uczelni. W przyszłym tygodniu zapiszę się do koła naukowego. Jeżeli dzięki temu uda mi się uświadomić parę osób, to już będzie coś. Do zobaczenia w piękny mieście Wrocław. To pisałam ja, Czubek.


1 Comments:
Cos CI sie notka Czubku podwoila ;P
Prześlij komentarz
<< Home